-

kamiuszek

Artykuły użytkownika

Tak się nie robi

W marcu 2013 roku miałem przyjemność gościć w programie Józefa Orła, gdzie w towarzystwie Gabriela i Krzysztofa rozmawialiśmy z gospodarzem o doktrynie i innych sprawach związanych z promocją Polski. Wspomniałem wówczas o tym, jak promowała się Wielka Brytania za premier Margaret Thatcher. Nie jestem pewien, czy mi się to przyśniło, czy nie, ale mam wrażenie, że niektóre szczegóły nie znalazły się w opublikowanym materiale. A są dość istotne i być może świadomość tego, jak to się robi, pozwoliłaby uniknąć błędów i niezborności popełnianych na przykład przez Polską Fundację Narodową.

Trudno mi powołać się na jakiekolwiek źródło, gdyż czytałem o tym strasznie dawno temu, chyba jeszcze w zeszłym tysiącleciu, kiedy w sieci znajdowało się o ...

kamiuszek
13 listopada 2018 16:53

41     1874    9

Flagi i flaszki

Ku świątecznemu nastrojowi stawiam trzy nalewki, która macerowały się na facebooku, a skoro się stamtąd wyniosłem, to gdzieś wstawić kusi. Nie jest to może intensywnie polityczna i apetyczna literatura, ale patetyczna też nie, więc życzę smacznego:

 

///


Co znaczy, gdy się jeszcze zdarzy,

ten odcień cienia na Twej twarzy,

czy mi podpowiesz, kiedy zerknę

w emocjonalną pantonierkę?

 

Nie po to mamy uczuć wachlarz,

aby przesłaniać się, nieprawdaż?

 

 

 

///

 

 

Pozwól o sobie i pomimo wszystko

o nas pomyśleć tak czasami:

ja będę bosym karmelitą,

Ty śliczną karmelitką.

 

A dzieci?

 

Już są 

słodkimi karmelkami.

 

  ...

kamiuszek
11 listopada 2018 12:32

15     1263    7

kto szybko płaci, dwa razy płaci

Firma, od której zależy, czy będę miał co do gara włożyć, elegancko wykonała zadanie, wystawiła fakturę, a od faktury zapłaciła w terminie VAT. Bo jak się ledwo dycha, to lepiej nie robić długów. Klient jak to klient zwlekał, w końcu zapłacił. Ale użył jakiegoś nowego ustrojstwa rządowo-bankowego „przelew z VAT” czy coś takiego, w związku z tym bank uczynnie pobrał powtórnie VAT i przelał do dyspozycja demokratycznego państwa. Więc firma może sobie to odbić w przyszłości, ale trzeba do tej przyszłości dożyć. Zanim ktoś powie, że to tylko nieznaczny procent od wartości faktury, to niech sobie uzmysłowi, że zliczając koszt wykonania usługi, ten niewielki procent zostaje właśnie po to, aby go do gara włożyć.

W korporacji nie ma pracowników, tylko ...

kamiuszek
10 listopada 2018 14:15

24     1299    13

Rozerwany różaniec

Ostatnio trafiłem na nagranie, w którym o. Szustak odnosi się do pojawiających się w sieci oskarżeń o herezję, jakiej ma się rzekomo dopuszczać papież Franciszek. Ze zdrowej, w tym akurat przypadku, ciekawości obejrzałem cytowane fragmenty wystąpienia Papieża oraz przytomny komentarz o. Szustaka. Na końcu link. Myślę, że filmik może być interesujący szczególnie dla osób, które twierdzą, że Kościół nie radzi sobie z nowoczesnymi w formie sposobami komunikowaniem się z wiernymi. Radzi sobie bardzo dobrze, nie radzi sobie natomiast część wiernych, którzy utrwalony lub raczej propagowany obraz niemoty Kościoła uznają za prawdziwy.

Kto chce, to znajduje. I znajduje to, czego szuka. Czarnowidze, którzy i tu bywają, żyją chyba tym ...

kamiuszek
9 listopada 2018 16:27

53     2608    17

O Leninie w Berlinie i o pobitych garach

Porównamy sobie wykorzystanie dwóch zbrojowni, wczesno- i późnobarokowej. W obu znajdują się muzea, a wystawy zaliczają się niewątpliwie do arsenału środków propagandowych. Ładnie się więc łączy arsenał z wojną, a wojna z propagandą. Od zawsze w zbrojowniach gromadzono łupy z pól bitew po to, by się nimi chwalić, tak jak dzisiaj robi się filmy o wielkich bohaterach i ich czynach, no chyba że ma się obsesję odbrązawiania, demaskacji i dołowania widowni.

Gdy tylko wejdziemy do berlińskiego Deutsches Historisches Museum, to od razu poczujemy się jak na scenie. W samym centrum odbywającego się spektaklu. Na początek omówimy postaci kobiece, gdyż tak wypada, a poza tym stoją one na wprost wejścia, więc trudno przegapić. Oto przed nami dwie n ...

kamiuszek
21 października 2018 14:40

12     1278    9

Konkwistador Rocky zdobywa Olimp

Tekst ukazał się chyba przed rokiem w hiszpańskim numerze SN. Wstawiam, bo Gabriel pozwolił, a mi kilka spostrzeżeń wydaje się wartych przypomnienia. Wszystko co najważniejsze w propagandzie z definicji musi być pokazywane wprost, więc starałem się zwrócić uwagę na interesujące detale. Naprawdę nie ma znaczanie, w jakich (przez nikogo nie oglądanych filmach), występował w młodości odtwórca głównej roli w tej ważnej produkcji. Zapraszam do lektury:

Akcja „Rockyego” (1976) jest precyzyjnie umieszczona w czasie, miejscu i ostentacyjnie osadzona w kontekście historycznym, ale mimo tego „Rocky” beztrosko został zaszufladkowany w kategorii  sport + wątek miłosny. A że większość filmów ma wątek miłosny, to m& ...

kamiuszek
18 października 2018 21:36

46     1880    14

Krzysztofa Karonia z Roksolaną przejażdżka Fordem

Co jakiś czas powraca temat Krzysztofa Karonia i etosu pracy, który to etos, czy sama praca jest zwornikiem w jego pogadankach o kulturze, antykulturze i przepoczwarzającym się marksizmie. Praca prowadzi do rozwoju kultury, cywilizacji, a społeczeństwa wiedzie ku dobrobytowi. Wrogowie kultury nie dość że okradają pracujących, to jeszcze niszczą samą kulturę, przez co podcinają zdolność społeczeństw do podejmowania sensownego wysiłku. A tu już w oczy zagląda głód, bieda i ogólna katastrofa. Wszystko racja, bo jak to mówią, bez pracy nie ma kołaczy. Trzeba zaorać, żeby zasiać, a potem zebrać, przemielić i zagnieść, żeby mieć ten kołacz. Co racja to racja.

Tymczasem sam Krzysztof Karoń daje do ręki argument podważający znaczenie pracy jako czynnika decydując ...

kamiuszek
15 października 2018 13:56

86     8881    19

Paradoks kolaboracji w TI

Oto model kolaboracji z krótkim wstępem o kooperacji. Na końcu wniosek, który być może tłumaczy, dlaczego takie coś jak kolaboracja w ogóle istnieje w świecie. Na zdrowy rozum społeczności skłonne do kolaboracji powinny przepaść w rywalizacji z bardziej pryncypialnymi strukturami. A tak nie jest, przynajmniej nie jest zawsze i od razu, a nawet wprost przeciwnie, bardzo długo struktury zdolne do kolaboracji są żywotne. Gdy się nad tym zastanawiam, to jawi się obraz Polski XVI i XVII wieku. Zaznaczam, że nie dyskutuję o moralności, tylko o abstrakcyjnym, teoretycznym działaniu reguł. Być może rzecz się rozjaśni lub nawet okaże nie całkiem głupia, gdy będę na blogu w SzN, jako objaw własnej słabości, publikował notki n ...

kamiuszek
12 lipca 2017 12:43

27     1945    5

Nomen omen albo czarcia zapadka

Myślałem blogowanie w Szkole Nawigatorów zacząć od czegoś lżejszego, ale uznałem, że może jednak się nie wygłupiać tak od razu. Jak pouczają mądrzejsi, kto chce żyć lekko, będzie miał w życiu ciężko. Jak nie podołam, to wielkiego wstydu nie będzie. Wezmę na warsztat od razu temat za ciężki i gabarytów takich, że aż męczy przy obchodzeniu. Nie to, żebym miał coś szczególnie ważnego do powiedzenia. Może ktoś dopowie.

 

Kilka lat temu Toyah nazwał diabła takim oto opisowym imieniem: TenKtóryNiePrzepuszczaŻadnejOkazji. Jest w tej nazwie ostrzeżenie, wezwanie do tego, aby każdy miał się na baczności. Dodać warto, że tym bardziej trzeba się mieć na baczności, że to nie tylko o człowieka chodzi, bo przecież TenKtóryNiePrzepuszczaŻadnejOkazji, ...

kamiuszek
20 czerwca 2017 00:06

45     2673    22

Strona 1 na 1.